Swój bronzer kupiłam w drogerii Natura. W regularnej cenie można dostać go tam za około 18 złotych. Za tę stosunkowo niską cenę otrzymujemy produkt o gramaturze 9g. Produkt ten ma świetnie przemyślane, dwa równie dobre kolory: 308 Sahara Sand oraz 311 Nubian Desert. Oba są świetne do konturowania, jednak raczej nie polecam ocieplać nim twarzy, bo kolory są raczej neutralno- zimne, więc wyszłybyście tylko na trupa. Ten pierwszy bardzo dobry jest dla osób o jasnej i bardzo jasnej karnacji oraz dla początkujących, bowiem zrobienie plamy tym kolorem jest praktycznie niemożliwe, jednak odbija się to na komforcie nakładania tego produktu- trzeba nałożyć go bardzo dużo, żeby efekt był widoczny, więc dla niektórych pigmentacja może nie być zadowalająca. Jeśli zaś chodzi o drugi kolor, który akurat posiadam ja jest on według mnie najtrafniejszym bronzerem drogeryjnym jaki kiedykolwiek widziałam. Udaje cienie i załamania na twarzy idealnie. W tym przypadku pigmentacja jest dość zadowalająca, co jest za równo plusem jak i minusem, bo w prawdzie nie trzeba już tutaj machać pędzlem na prawo i na lewo jak w przypadku Sahara Sand, jednak chwila nieuwagi i cóż- plama gotowa.
| Zdjęcie bardzo dobrze oddaje kolor bronzera |
Opakowanie uważam za dość trwałe, natomiast po kilku miesiącach intensywnego użytkowania jest już ono trochę porysowane, a napisy na nim zaczęły się trochę ścierać.
Jeśli o wady produktu chodzi, to nie widzę żadnych szczególnych, ale gdyby się przyczepić to produkt lekko się pyli, a zapach jest lekko spirytusowy, ale to tylko moje czepialstwo :).
Używałyście tego bronzera? Jakie macie spostrzeżenia?
A.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz