Dzisiaj prezentuje Wam ostatnią część mojej trylogii z promocjami rossmanna. Na promocji z produktami do oczu zakupiłam tylko dwa produkty, oba z Maybelline. Zastanawiałam się jeszcze na paletką cieni z Wibo, ale nie leżała mi jak dla mnie mała ilość matów, a finalnie i tak jej nigdzie nie było.
Pierwszym kupionym przeze mnie produktem jest Maybelline Color Tattoo 24H w kolorze 93 Creme de Nude. Fakt, musiałam trochę na niego polować, ale w końcu za pomocą ojej koleżanki pracującej w Rossku się udało.
Opakowanie tego cienia do powiek w kremie jest moim zdaniem bardzo eleganckie. Plusem jest to, że zakrętka z nazwą produktu jest tam, gdzie znajduję się denko opakowania, a więc produkt długo wygląda estetycznie. Całość zamknięta jest w eleganckim, szklanym słoiczku, który ma też swoje wady. Nie mamy bowiem podanych wymiarów produktu, albo, co gorsza podanego wprost składu produktu, a żeby go odczytać, musimy zedrzeć naklejkę z zakrętki opakowania. Minusem jest też fakt, że słoiczek ma dość małe wymiary, więc jeśli macie palce uzbrojone w długie szpony, tak, jak ja to nabieranie cienia nie będzie zbytnio komfortowe. Pędzlem nawet nakładać tego nie próbujcie, szkoda czasu i paprania.
Produkt sam w sobie na oczach spisuję się bardzo dobrze, zarówno jako baza jak i jako cień. Jest matowy, trwały, nie waży się.
Drugim produktem jest tusz do rzęs Maybelline Lash Sensational lash multiplying mascara waterproof
Mascary z serii Lash Sensational są dość popularne i nawet słyszałam, że mascara nie wodoodporna jest jeszcze lepsza od mojej, jednak u mnie mascara wodoodporna jest nieunikniona, gdyż wystarczy, że raz ziewnę, łzy napłyną mi do oczu, przetrę je ręką i już mam artystyczne, czarne smugi od nosa po czoło.
Szczoteczka tuszu jest świetna. Duża, silikonowa, ma także różne długości włosków przez co łatwiej jest uzyskać pożądany efekt. Jeśli jednak chodzi o właściwości typowo mascarowe, takie jak wydłużenie, pogrubienie, podkręcenie o niestety mascara spisuje się średnio i nadaje się bardziej do średniego aniżeli mocnego podkreślania rzęs. Po 10 godzinach możemy zauważyć na policzkach delikatny czarny pyłek, ale i tak sądzę że na promocji (KOSZTUJE WTEDY 18ZŁ) Jest naprawdę warta uwagi.
Używałyście?
Jak się sprawdzały te kosmetyki?
A.
Mam ten tusz - używam go latem.
OdpowiedzUsuń